Czytasz pamiętnik wybitnego absolwenta Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, stypendysty Martin Luther Universität. Podziwiany po obu stronach Odry za przymioty intelektu i charakteru, teraz wegetuje w norze, która zabija go na wiele sposobów, a gdzieś tam w równie nieludzkich warunkach umiera jego matka.
Blog > Komentarze do wpisu

Korespondencja z Panią Marią (archiwum)

 Pani Mario, serdecznie dziękuję, że zadała sobie Pani tyle pracy, ale życiorysy pisze się w formie tabelarycznej - myślałem, że Pani to wie i nie śmiałem o tym wspominać. Poza tym - z całym szacunkiem - nie prosiłem o wzór życiorysu, tylko o gotowy do wysłania dokument, tak aby mi Pani "odjęła" trochę pracy, bo ja normalnie z nóg padam - cały dzień w pośpiechu. Wie Pani, że ja potrzebuję 2-3 h dziennie na przygotowanie mieszkania na przyjście klienta, 1 na posprzątanie po nim, 2 h na pójście na lunch i codzienne zakupy, ok. godziny na przygotowanie się, 1 godzinę na przeprowadzenie lekcji, ok. 3-4 godziny na pisanie różnych listów i podań o pomoc (nie wliczam w to pisania bloga!), ok. 2 godziny na codzienną toaletę, ok. godzinę na przygotowanie kolacji i mycie naczyń, ok. 1,5 godziny na przyrządzenie i spożycie mikstur na gardło i przełyk?! A gdzie czas na życie?!  Jeśli nie odpowiedziałem choć na jedną wiadomość od Pani, to wyłącznie z braku czasu, notorycznego zabiegania. Wszystkie zaległe listy są w folderze "Pani Maria - odpowiedzieć", żadnego nie ignoruję! Ciocia mi trochę pomaga, ale ile się przy tym nasłucham jęczenia i zrzędzenia, to jeden Bóg wie. Oczywiście bywają dni, że w ogóle nie zrzędzi, ale im jest starsza, tym jest ich mniej.

 

Może zróbmy odwrotnie. Ja Pani wyślę życiorys wg mojego pomysłu, a Pani albo poprawi go tak, aby był gotowy do wysłania, albo napisze wszystko od nowa, ale w formie tabelarycznej, dobrze? (Oni życzą sobie życiorys po polsku i po niemiecku). Proszę odnieść się przede wszystkim do ostatniego punktu. Czy zostawić daty? Czy całkowicie je wyrzucić? A może podać tylko datę rozpoczęcia pracy? Na końcu można dodać jeszcze znajomość języków oraz kilka zdań o zainteresowaniach, ale to fakultatywne. Skromność skromnością, ale nie zaszkodziłoby wspomnieć o dwóch listach polecających,  od prof. polskiego i niemieckiego. To tyle mojego wymądrzania się. Już Pani będzie wszystko wiedziała najlepiej.

 

Nie musi to być na dziś; z tego, co wiem, oni szukają DOBRYCH filologów na okrągło i od wielu lat, więc pana G. zasługa w tym żadna. Bardziej liczyłem na pracę w tej firmie, w której on pracuje – tam praca jest na miejscu i nie wymagają żadnych szkoleń. W ogóle nie wiem, czy „Austro Consults” będzie chciało mnie przyjąć, bo przecież kilka lat temu sami do mnie wydzwaniali, a ja odrzuciłem ich ofertę, więc mogą czuć się urażeni. Ale nawet jeśli mnie przyjmą, to czym ja tam będę dojeżdżał?! Tak między nami: zamierzam złożyć tę aplikację tylko po to, by nie obrazić pana G.

 

Aha, na uniwersytecie trzeciego wieku mnie nie chcieli. Ani w DWSPiT w Polkowicach. G. sądzi podobnie jak ja – otrzymali odpowiednie instrukcje od burmistrza.

 

 

 Tutaj nazwisko i imie?                                                Tutaj data czy na dole?
                                                                                        Sa rozne tradycje
Adres....
xxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxx



                              Nazywa to sie Zyciorys czy piszecie teraz CV Życiorys lub Curriculum Vitae. Drugie jest bardziej trendy.
.                        .prosze samemu nazwac to tak jak w polskich warunkach to sie robi...dobrze?

           Urodzilem sie w xxxxxxxx (data ) w miejsce.YYYYYY. Szkole podstawowa ukonczylem wXXXXXX- moze tylko data.  Większość szkół nakazuje pomijać szkołę podstawową jako nieistotną. Moja szkola srednia to  piecio, cztero...??? letnie Liceum Licea były i są tylko czteroletnie. Tylko technika trwają 5 lat.
Ekonomiczne w Bytowie. Tam tez otrzymalem swiadectwo dojrzalosci w xxxxxxx roku

           Juz jako uczen szkoly sredniej lubilem uczyc sie jezykow, tak jezyka ojczystego jak tez jezykow obcych. Bylem zwolniony z egzaminu pisemnego maturalnego  z jezyka polskiego. Moja srednia ocena na swiadectwie maturalnym, to 4,7.
Zgodnie ze swoim pragnieniem i rada nauczycieli licealnych pragnalem studiowac germanistyke.  Rusycystka upierała sie, żebym studiował rosyjski, polonistka - polski, a germanistka - niemiecki. W końcu wszystkie uznały, że niemiecki będzie najlepszą przepustką do kariery. Byłem pierwszym uczniem nie tylko mojej klasy, ale i całej mojej szkoły średniej, który dostał się na studia. Przede mną próbowały 2 osoby na przestrzeni 10 lat, ale oczywiście nie na uniwersytet, tylko na WSP w pobliskim Słupsku! Moja wychowawczyni powiedziała do mojej mamy na wywiadówce: "Pani syn jest najlepszym uczniem w klasie, ale o uniwersytecie niech zapomni. Nasza szkoła nie przygotowuje do studiów, a już na pewno nie do uniwersyteckich". Pragnalem zostac nauczycielem jezyka niemieckiego. W trakcie studiów ani przez moment nie pomyślałem o sobie jako o nauczycielu, podobnie jak nikt u mnie na roku. Uważaliśmy, że to praca dla nieudaczników. Do dziś 90% Polaków tak uważa. Wiele razy słyszałem od moich uczniów: "Jest pan takim świetnym filologiem. Dlaczego marnuje się pan jako nauczyciel?".
W roku 19xx rozpoczalem studia na filologii germanskiej- spec nauczycielska na / w Uniwersytecie M K op w Toruniu.
Caly okres studiow byl dla mnie bardzo waznym okresem mojego zycia. Bylem absolutnie usatysfakcjonowany wyborem kierunku studiow i, to sprawialo. ze bylem aktywnym Nigdy nie byłem aktywny, napisał to nawet prof. Lipczuk w lisćie polecającym. Zawsze chowałem się w najdalszym kąciku sali wykładowej.   i dobrym studentem. Zal. Nr 1.
( tutaj moze Pan napisac zal Nr 1. a wydrukowac moze wlasnie te oceny z roznych przedmiotow, ale przeskoczyc ta obfita informacje, ze 2 tylko oceny b dobre na roku, niewazne, kiedys im Pan to opowie, ale nalezy sie wstyrzymac z wartosciowaniem/z wychwalaniem siebie w ich oczach. Moze nawet wcale nie dawac tego zalacznika? nic o konkretnych ocenach... nie wiem, niech Pan cos napisze na ten temat znow do mnie)

Moze tylko wystarczy dyplom, a moze jedno i drugie-kopie...i doczepione pod zyciorysowy arkusik.
Wysylam to juz i pisze dalej...o styp naukowym. Prosze napisac wypelniajac luki i mi odeslac, dobrze?

 

 Gdyby Pan zamieszkal z mama to byscie nie umarli z glodu a prace by sie natychmiast znalazlo...najpierw troche korkow a rownoczesnie szukaloby sie innej. Mamy znajomego dyr s tam w instytucie Europejskim. Niech Pan sprawdzi jakie tam maja studia...moze doktoranckie.... i stypendia doktoranckie...
wlasciwie mieszkanie jest najwazniejsze. Ale wiem, ze Pan chyba by nie wykrzesal 70 tys ? NIGDY jeszcze nie byłem tak biedny jak w tym roku. Ledwo wiążę koniec z końcem. Nie stać mnie na kurtkę zimową ani nowe jeansy! Wszystkie moje oszczędnosci pochłonęły trwające ponad dwa lata ucieczki przed hałasem. Moje oszczędności to 2 tys. złotych. Ania opłaca mi za mieszkanie. Ania dostaje od męża 200 zł na miesiąc (25 euro), za które musi wykarmić siebie i jego.
To jest tak dobry punkt, ze sama ja zaluje, ze jestem w tej chwili tutaj a nie w Lodzi. Dlatego bardzo, bardzo Pana prosze abysmy zalatwiajac jedno mogli tez sprawdzac drugie :))
Ja wiem, ze Pan nie pojedzie tam dzisiaj, ale w odroznieniu od Pana , ja chcialabym sprawdzac rzeczy rownolegle, my kobiety tak wlasnie dzialamy - niech Pan zapamieta, ze wolno tez Panu rezygnowac z rzeczy w sposob kulturalny.
Musze wziac teraz przerwe i zaraz napisze zyciorys, ktory naszkicowalam.
Ma Pan - komu? -wyslac ten zyciorys? Dla kogo on jest planowany? Pani z Austro Consults jest nim zainteresowana. To młoda Polka po studiach w USA. Zero kompleksów, wyrazista uroda. Dość miła. Kilka lat temu zaprosiła mnie na interview. Rozmawialiśmy po angielsku. Zaproponowała mi pracę lektora jęz. ang. Nie wiem, jak zareaguje, jak zobaczy moje nazwisko. Wtedy ją zlekceważyłem, bo uczniowie walili do mnie drzwiami i oknami; gdyby tylko zdrowie było i moje mieszkanie pozwalało na przyjmowanie klientów, nie musiałbym biedować.
SZybko prosze o odpowiedz...

 

Dziś zaczął się remont schodów w moim bloku...

 

 

sobota, 18 lutego 2012, narcyzpierwszy
Czytasz pamiętnik wybitnego absolwenta Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, stypendysty Martin Luther Universität. Podziwiany po obu stronach Odry za przymioty intelektu i charakteru, teraz wegetuje w norze, która zabija go na wiele sposobów, a gdzieś tam w równie nieludzkich warunkach umiera jego matka.